|
|
Ocena: 3.44 z 278 g³osów |
Dosta³am owoc mi³o¶ci... Podarowali mi go... Rzucaj±c... Tak mimochodem Tak jak... Rzuca siê s³owa na wiatr... Pielêgnowa³am go... Kilka wyszeptanych s³ów, U¶cisków d³oni... Na powitanie i po¿egnanie. Lecz przyszed³ nagle... Jak w z³ym ¶nie Brutalnie wydar³ owoc z mych r±k. Rozdzieli³ go na pó³, Rêce mu nie zadr¿a³y! Sw± czê¶æ wyrzuci³. Le¿y gdzie¶... W szczerym polu? Na dnie morza? U zbocza góry? Tam gdzie pomknê³a wraz z wiatrem. Taka... piêkna, dojrza³a soczysta... Drug± da³ mi.. NIE MOGÊ JEJ PRZE£KN¡Æ! |
Autor: Balas Sylwia Link do wiersza: 11174 |

